Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

SZYSZKA?

„Jem szyszki” – czyli jak rodzi się harcerski żart

Każdy, kto był na obozie w lesie, wie, że szyszki to stały element harcerskiego krajobrazu. Leżą pod nogami, lądują w ognisku, czasem stają się elementem podchodów albo improwizowanej gry. Ale jak to się stało, że w harcerskim folklorze pojawiło się hasło „Jem szyszki” i cała kolekcja gadżetów „I love szyszki”?

Skąd żart?
Hasło „Jem szyszki” zaczęło funkcjonować jako humorystyczny komentarz do harcerskiego życia „na łonie natury”. Wystarczy, że na obozie zabraknie chleba do kolacji, a ktoś rzuci półżartem: „Dobra, to jem szyszki!”. Szybko stało się to symbolem harcerskiej zaradności, dystansu i poczucia humoru – bo przecież prawdziwy harcerz sobie poradzi, nawet jeśli w menu zostaną tylko… szyszki.

SZYSZKA?

Czy harcerze naprawdę jedzą szyszki?

Oczywiście, że nie! To tylko żart i harcerski stereotyp, który od lat krąży w memach, przy ogniskach i na obozach. Wzięło się to z zabawnego wyobrażenia, że skoro harcerz żyje blisko natury, to w razie czego zadowoli się szyszką. Tak powstało kultowe hasło „Jem szyszki”, które dziś zna niemal każdy, kto choć raz był na biwaku.

Żart jest tak popularny, że przeszedł z obozowych anegdot do… składnic. Tak właśnie powstała nasza kolekcja „Jem szyszki” i „I ❤️ szyszki”. To ukłon w stronę harcerskiego humoru i dystansu do siebie.

W naszej składnicy Skaut znajdziesz m.in.:

Bo choć nikt szyszek naprawdę nie je, to każdy harcerz uśmiechnie się na ich widok. Całą kolekcje znajdziesz TUTAJ!

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz